UCZCIWA OSZUSTKA Tove Jansson

Tove Jansson, Uczciwa oszustka, przeł. Halina Thylwe, Nasza Księgarnia, Warszawa 2013.

Z DALEKA OD MUMINKÓW

Jedyne, co „Uczciwa oszustka” ma wspólnego z książkami Tove Jansson dla dzieci, to prosty, przejrzysty język złożony z krótkich zdań, a pozbawiony wyszukanych zabiegów stylistycznych. Sam klimat powieści ma w sobie niewiele z muminkowego świata. Historia dwóch kobiet ze skandynawskiej wioski niestety zostawiła mnie obojętną. Podobny problem miałam ze „Słonecznym miastem”.

Tove Jansson - Uczciwa oszustka

Relację między dwiema głównymi bohaterkami dość trudno jest zdefiniować. Autorka przedstawia zderzenie przedziwnych charakterów wycofanej Anny Aemelin, ilustratorki książek dla dzieci i sprowadzającej się do jej domu Katri Kling, tytułowej „uczciwej oszustki”. Dziewczyna rozumie pojęcie uczciwości tak restrykcyjne, że kłamstwem jest dla niej nawet zwyczajna uprzejmość. Nie potrafi tym samym odnaleźć się pośród reguł rządzących współżyciem społecznym, zupełnie jakby cierpiała na jakąś formę zespołu Aspergera. Przez każdą linijkę tekstu „Uczciwej oszustki” przeziera niepokój, lęk i niepewność.

Tove Jansson chyba nie była do końca szczera, zapewniając na wstępie, że „ani jedna z postaci w tej książce nie ma swojego pierwowzoru w rzeczywistości”. Trudno uwierzyć w to, że Anna lubiąca rysować króliczki jako ilustracje do książek nie jest po trosze samą autorką lubiącą rysować Muminki. Niełatwo też zrozumieć intencje wydawców, którzy pokarali tę niezbyt udaną powieść mdłą i banalną okładką, dodatkowo działającą na jej niekorzyść.