SCENY Z ŻYCIA MAŁŻEŃSKIEGO Ingmar Bergman

Ingmar Bergman, Sceny z życia małżeńskiego, przeł. Maria Olszańska, Karol Sawicki, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 1975.

BERGMAN INACZEJ

Ingmara Bergmana znam jako reżysera niezapomnianej „Siódmej pieczęci”, „Tam, gdzie rosną poziomki” czy „Fanny i Aleksandra”. Choć wiele słyszałam o literackiej twórczości szwedzkiego filmowca, szczególnie o jego autobiografii „Laterna magica”, nigdy się z nią nie zetknęłam. Czy „Sceny z życia małżeńskiego” potwierdzają wysoki status Bergmana także jako pisarza?

Ingmar Bergman - Sceny z życia małżeńskiego

Książka „Sceny z życia małżeńskiego” nie była podstawą scenariusza filmowego, tylko odwrotnie – powstała jako literacki zapis filmu, a właściwie serialu. Zrealizowany w 1973 roku sześcioodcinkowy serial telewizyjny z Liv Ullmann i Erlandem Josephsonem był w Szwecji prawdziwym hitem, podobnie jak nakręcona później wersja kinowa. Swoistą kontynuację problemów i rozterek głównych bohaterów, małżeństwa Marianne i Johana przedstawił zaś Bergman w filmie „Sarabanda” z 2003 roku, który nie tak dawno miałam okazję obejrzeć.

Jak jedno z bardziej przystępnych, choć niepozbawionych psychologicznego ciężaru dzieł Bergmana sprawdza się w formie utworu literackiego? Przyznaję, że jeszcze nie pokusiłam się o sprawdzenie, choć wydanie w kultowej Serii Dzieł Pisarzy Skandynawskich bardzo do tego zachęca. Nie do końca jednak mnie przekonuje pomysł odwrócenia zwyczajowego porządku, czyli literacki zapis filmu. A może się mylę? Warto odsłonić książkowe „Sceny z życia małżeńskiego”? Czekam na Wasze podpowiedzi.