Nordycki tag książkowy

NORDYCKI TAG KSIĄŻKOWY

Kiedy spojrzeć na książki ze Szwedzkiej półki z przymrużeniem oka, jeśli nie w czasie karnawału? 😉 Nordycki tag książkowy to zestaw haseł związanych z kulturą skandynawską, którym należy przyporządkować odpowiednie lektury:

  1. GDZIE MIESZKA TROLL? – o książce ze złośliwym bohaterem.
  2. NORDYCKA HULDRA – czyli o książce pięknej na zewnątrz, a okropnej wewnątrz.
  3. BARNEVERNET – książka poruszająca poważne problemy społeczne.
  4. MATPAKKE – czyli czytam w podróży.
  5. GDZIE TE FIORDY, O KTÓRYCH WSZYSCY MÓWIĄ?– piękno natury w literaturze.
  6. HÆ? CZEGOŚ NIE ZROZUMIAŁAM – zbyt skomplikowany świat lub mnóstwo błędów logicznych.

No to zaczynamy! Zobaczcie, z jakimi szwedzkimi książkami, o których pisałam w ubiegłym roku, kojarzą mi się te kategorie.

GDZIE MIESZKA TROLL? – o książce ze złośliwym bohaterem.
Camilla Läckberg – Saga o Fjällbace

Camilla Läckberg – Saga o Fjällbace

Według skandynawskich wierzeń ludowych trolle nie grzeszyły inteligencją ani urodą, były też złośliwe, skąpe, a niektóre tak stare, że porastały lasem. 😀 Z pierwszymi z wymienionych cech kojarzy mi się Bertil Mellberg, niekompetentny i zadufany w sobie szef komisariatu policji, którego załoga rozwiązuje kryminalne zagadki w powieściach Camilli Läckberg. Choć w ostatnich tomach Mellberg staje się coraz bardziej poczciwy, to jestem pewna, że gdzieś w głębi nadal tkwi w nim pierwiastek trolla. 😉

 

NORDYCKA HULDRA – czyli o książce pięknej na zewnątrz, a okropnej wewnątrz.
Lola A. Åkerström – „Lagom. Szwedzki sekret dobrego życia”

Lagom

źródło: szwedzkapolka

Huldra to w mitologii skandynawskiej żeńska forma trolla, która przybierała postać pięknej, długowłosej kobiety sprowadzającej młodych mężczyzn na złą drogę. Która książka zwiodła mnie ostatnio ładną okładką, a rozczarowała treścią? Bez wątpienia przegadane, wtórne, pełne banałów i nieporadne językowo „Lagom” Loli A. Åkerström.

 

BARNEVERNET – książka poruszająca poważne problemy społeczne.
Krystyna Naszkowska – „Wygnani do raju. Szwedzki azyl”

Krystyna Naszkowska – „Wygnani do raju. Szwedzki azyl”

źródło: szwedzkapolka

Barnevernet to norweski urząd zajmujący się ochroną praw dzieci. Instytucja cieszy się złą sławą zwłaszcza wśród imigrantów, dla których reguły jej działania są nieprzejrzyste albo niezgodne z ich kulturowymi przyzwyczajeniami. Inne problemy związane z emigracją do Skandynawii omawiają bohaterowie zbioru wywiadów „Wygnani do raju. Szwedzki azyl”. To wzruszająca opowieść o ludziach, dla których życie w nowoczesnym i otwartym społeczeństwie z różnych powodów bywało niełatwe.

 

MATPAKKE – czyli czytam w podróży.
Åsa Linderborg – „Nikt mnie nie ma”

Åsa Linderborg – „Nikt mnie nie ma”

źródło: szwedzkapolka

Norweski matpakke, a szwedzki matsäck, to spakowany w pudełko posiłek, który zabieramy ze sobą do pracy, szkoły czy na wycieczkę. Jaką książkę próbowałam ostatnio „przekąsić” w podróży? Na drogę do Karkowa na targi książki wzięłam powieść „Nikt mnie nie ma”. Nie był to dobry wybór, bo ta świetna książka szwedzkiej dziennikarki i działaczki społecznej jest zdecydowanie zbyt trudna i przejmująca, by przeczytać ją mimochodem.

 

GDZIE TE FIORDY, O KTÓRYCH WSZYSCY MÓWIĄ? – piękno natury w literaturze.
Vilhelm Moberg – „Emigranci”

Moberg - Emigranci

źródło: szwedzkapolka

Co prawda nie ma w tej książce fiordów, ale jest piękno skandynawskiej przyrody pod innymi postaciami. Zanim tytułowi bohaterowie powieści Vilhelma Moberga wyruszyli za ocean, żyli i umierali w otoczeniu krajobrazu XIX-wiecznej, szwedzkiej wsi. Literackie obrazy kamienistych pól i łąk Smalandii to dla mnie kwintesencja urody tego regionu Szwecji. Członkowie rodu Nilssonów i ich sąsiedzi raczej nie widzieli w nim piękna, ale przestrzeń żmudnej, bezowocnej pracy.

 

HÆ? CZEGOŚ NIE ZROZUMIAŁAM – zbyt skomplikowany świat lub mnóstwo błędów logicznych.
Tove Jansson – „Słoneczne miasto”

Tove Jansson - Słoneczne miasto

źródło: szwedzkapolka

Pora na moje wielkie ubiegłoroczne rozczarowanie. Świat, który Tove Jansson powołała do życia na kartach „Słonecznego miasta”, okazał się dla mnie zbyt skomplikowany ze względu na sporą liczbę nijakich bohaterów. Liczni wiekowi pensjonariusze osobliwego ośrodka przeżywają problemy, którymi nie byłam w stanie się przejąć. Twórczość Jansson przeznaczoną dla dorosłych nie zawsze potrafię przyjmować tak bezkrytycznie, jak ukochane opowieści o Muminkach.

 

Spójrzcie też, jak wygląda Nordycki tag książkowy u jego autorki, Marionetki Literackiej i u Zafikowanej, która zaprosiła mnie do zabawy. A może macie pomysły na inne lektury pasujące do tych przebrań? 🙂