Maciej Czarnecki „SKANDYNAWIA HALAL”

O imigrantach w Szwecji powstało już wiele lepszych i gorszych książek. O niektórych sama Wam zresztą pisałam, jak choćby o świetnych „Moralistach” Katarzyny Tubylewicz, tłumaczonych przez nią „Strzałach w Kopenhadze” Niklasa Orreniusa czy oryginalnej dystopii „Utoną we łzach swoich matek” Johannesa Anyuru (w przekładzie Dominiki Góreckiej). Dlaczego zatem zaciekawiła mnie kolejna pozycja na ten sam temat i czemu myślę, że „Skandynawia halal” Macieja Czarneckiego to potrzebna lektura?

 

Maciej Czarnecki Skandynawia halal

źródło: szwedzkapolka

 

Obiektywnie dobry reportaż

 

Imigranci w Skandynawii to temat rzeka i to taka, która płynie niejednorodnym nurtem, pełno w niej nieoczekiwanych meandrów, zdradzieckich mielizn i drugich den. Tak złożonej kwestii nie wyczerpie jedna czy dwie książki ani nawet cała (szwedzka) półka. Dodatkowo to temat, który ciągle się zmienia – tak jak losy już osiadłych i nowych przybyszów do krajów skandynawskich. Dlatego interesowało mnie, jak podszedł do niego dziennikarz „Gazety Wyborczej”, znany mi już z bardzo dobrego reportażu „Dzieci Norwegii. O państwie (nad)opiekuńczym”.

Maciej Czarnecki i tym razem mnie nie rozczarował. „Skandynawia halal. Islam w krainie białych nocy” to wyraz jego rozległej wiedzy o państwach skandynawskich i dowód szczegółowego researchu. Nie ma dziś chyba czegoś takiego, jak obiektywny reportaż. Sprawdza się jednak deklaracja autora z czwartej strony okładki, gdzie zapewnia, że stara się opisać wszystkie odcienie szarości tej historii. Z jednej strony wyczuwalny jest jego krytyczny ton wobec polityki Kaczyńskiego czy Trumpa. Z drugiej – nie gloryfikuje wszystkich działań skandynawskich władz związanych z imigrantami, wytykając wręcz błędy popełnione przez szwedzki rząd. Z trzeciej – nazywa Szwecję ekranem, na który różni komentatorzy wyświetlają projekcje swoich strachów, fobii i nadziei. Poza tym wszystkim „Skandynawia halal” nie jest książką o wielkiej polityce, ale raczej o zwykłych ludziach, którzy znaleźli się w niezwykle trudnym położeniu.

 

Zwykli ludzie w niezwykłej sytuacji

 

Wraz z Maciejem Czarneckim poznajemy Sarę Mohammad z irackiego Kurdystanu, która dziś mieszka w Sztokholmie i przewodzi organizacji walczącej z przemocą związaną z tzw. kulturą honoru. W jej imię dokonuje się nie tylko aranżowanych małżeństw, ale i obrzezania kobiet. Czytamy o Iman Adelbe, urodzonej w Szwecji córce imigrantów z Jordanii, która projektuje nowoczesne hidżaby łączące wymogi wiary i warunków życia we współczesnym świecie. Poznajemy też Somalijczyka Mohammeda, który nie odnalazł się w norweskiej rzeczywistości i popadł w narkotyki czy Subhiego Hassana z Libanu, weterana duńskiego przestępczego światka.

Muzułmanie w Skandynawii to bardzo zróżnicowana grupa, dlatego tak trudno o jakiekolwiek kategoryczne sądy i jednoznaczne diagnozy. Z tego samego powodu jest to także wyjątkowo frapująca kwestia, która przyciąga tak zdolnych reporterów, jak Maciej Czarnecki i owocuje tak udanymi książkami, jak „Skandynawia halal”. Mimo złożonej i poważnej tematyki reportaż czyta się bez trudu. Historie bohaterów, traktowanych przez autora z dużą empatią, po prostu wciągają. Czasami tylko trudno uwierzyć, że tyle zła, przeszkód, niesprawiedliwości czy dylematów mogło spotkać jedną osobę.

 

Maciej Czarnecki Skandynawia halal

źródło: szwedzkapolka

 

Maciej Czarnecki, Skandynawia halal. Islam w krainie białych nocy, Wydawnictwo Agora, Warszawa 2019.

 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Agora.

 

Z Maciejem Czarneckim będzie można się spotkać 14 listopada o godz. 18:00 w Centrum Kultury Zamek w Poznaniu, a 15 listopada o 17:00 we wrocławskim klubie Proza.