Literatura szwedzka w okładkach #Seria Dzieł Pisarzy Skandynawskich cz. IV

Na pewnym etapie czytelniczej choroby, jak pewnie u wielu z Was, pojawiło się u mnie zainteresowanie nie tylko samą treścią książek, ale i sposobem ich wydania. Objawy nie ustępują do dziś. Przywiązuję dużą wagę do szaty graficznej moich lektur, zapamiętuję okładki różnych wydań tej samej pozycji, lubię znaki rozpoznawcze ulubionych wydawnictw. Serię Dzieł Pisarzy Skandynawskich również cenię za charakterystyczny, a jednocześnie oryginalny projekt graficzny, do którego mam spory sentyment. W ostatniej części cyklu o „serii ze statkiem” przyjrzę się zatem okładkom książek szwedzkich autorów – to, co najlepsze zostawiłam sobie i Wam na deser.

 

Seria Dzieł Pisarzy Skandynawskich

źródło: szwedzkapolka

LATA 60. – 6 ORYGINALNYCH PROJEKTÓW

Na początku ukazywania się Serii Dzieł Pisarzy Skandynawskich nie obowiązywała jedna szata graficzna książek. Każda okładka była inna, także za sprawą różnych projektantów. Nie istniało też jeszcze kultowe dziś logo ze statkiem. Seria nie była przez to wizualnie spójna i rozpoznawalna, ale trudno odmówić jej oryginalności. Pełne symboliki, oszczędne w formie, lapidarne grafiki nie przypadkiem kojarzą się ze stylem rozwijającej się równolegle polskiej szkoły plakatu. Niektórzy jej twórcy projektowali też okładki książek Serii.

W latach 60. i w roku 1970 powstało łącznie sześć ciekawych projektów okładek książek z literatury szwedzkiej. Pierwszy to okładka „Darungi albo mleka wilczycy” Artura Lundkvista autorstwa Barbary Talarowskiej, która dla Wydawnictwa Poznańskiego ilustrowała też m.in. literaturę dziecięcą. Inną książkę Lundkvista, „Fryz życia: nowele i opowiadania” opracowała graficznie Danuta Staszewska, która projektowała też okładki licznych powieści PIW-u oraz znanych serii wydawniczych, np. Życie Codzienne czy Biblioteka Jednorożca.

 

Seria Dzieł Pisarzy Skandynawskich - okładki

źródło: Lubimyczytac.pl

 

Na uwagę zasługuje też okładka „Selambów” Sigfrida Siwertza. Zaprojektował ją Zbigniew Kaja, jeden z twórców polskiej szkoły plakatu i ojciec Ryszarda Kai, autora m.in. popularnych dziś plakatów z serii Polska. W dosyć podobnym stylu stworzono też okładki pierwszego wydania antologii opowiadań szwedzkich „Losy ludzkie” oraz książek „Rya-Rya” Ivara Lo-Johanssona i „Zastrzelono lwa” Marii Wine.

LATA 70. i POCZĄTEK 80. – ZŁOTA ERA OKŁADEK

W latach 70. ujednolicono szatę graficzną i typografię książek Serii Dzieł Pisarzy Skandynawskich, tworząc spójny i rozpoznawalny styl. Książek z symbolicznymi, abstrakcyjnymi, czasem fantazyjnymi okładkami jest w Serii najwięcej i moim zdaniem są najładniejsze. Na wody Serii wypłynął też kultowy, wikiński statek, który zaczął pojawiać się w prawym górnym rogu obwoluty jako logo. Tłoczono go również na ukrytym pod papierową obwolutą stylowym, kremowym płótnie.

 

Seria Dzieł Pisarzy Skandynawskich - okładki

źródło: Lubimyczytac.pl

 

Pierwszą szwedzką książką z charakterystyczną okładką była wydana w 1972 „Droga do Klockrike” Harry’ego Martinsona. Zaprojektował ją Tadeusz Piskorski – malarz, grafik i plakacista, autor wielu okładek książek Serii Dzieł Pisarzy Skandynawskich i nie tylko. W podobnym stylu tworzyła też Ewa Frysztak, która zaprojektowała obwolutę m.in. powieści „Jedź dziś nocą” Moberga i „Człowiek bez nazwiska” Lo-Johanssona.

Małym odstępstwem od tej stylistyki, a jednocześnie symbolicznym zakończeniem pewnego etapu w życiu okładek szwedzkiej odsłony Serii, był wydany w 1983 roku „Zaczarowany dzban. Baśnie szwedzkie”. Jego barwny projekt graficzny stworzył Wiesław Majchrzak, jeden z czołowych przedstawicieli polskiej szkoły ilustracji. Książka wyróżnia się też nieco większym formatem.

 

Zaczarowany dzban Baśnie szwedzkie

źródło: szwedzkapolka

LATA 80. – W STRONĘ MINIMALIZMU I UNIFIKACJI

W ostatnich latach ukazywania się Serii rezygnowano ze stylowego i trwałego płótna na rzecz miękkich, broszurowych okładek. Twórcą obwoluty z kanciastą literą S, w którą zaklęto logo Serii i nazwę wydawnictwa, jest Krzysztof Racinowski. To autor opracowania typograficznego kilkuset książek, m.in. „Sztuki i książki” Janiny Wiercińskiej czy serii PIW-u Klasycy Historiografii.

Z prostą, minimalistyczną okładką Seria straciła trochę rozbujałego, artystycznego sznytu, ale zyskała na rozpoznawalności. Kolorowych esów nie da się pomylić z niczym innym. Dla dziewięciu wydanych w tej szacie graficznej szwedzkich książek zarezerwowano prawie wszystkie kolory tęczy: pomarańczowy („Dom Babel” z 1984 – to pierwsza tak wydana książka z literatury szwedzkiej), bordowy („Sztuki kameralne. Krystyna. Wierzyciele”), szary („Wola nieba”) oraz odcienie zieleni („Imigranci”, „Wyspa dzieci”, „Zło”) i niebieskiego („Rodzina Rasków”, „Dramaty królewskie. Dramaty liryczne”).

 

źródło: szwedzkapolka

 

Bardzo mi miło, że tak chętnie odwiedzacie posty o Serii Dzieł Pisarzy Skandynawskich, która wydawała mi się trochę zapomniana. Kto wie, może sukces tych wpisów pociągnie za sobą kolejny cykl? Pozwolić i w ten sposób zadziałać prawu serii? 😉

Na sam koniec mam jeszcze dla Was zadanie. Czy ktoś wie, kto zaprojektował słynne logo Serii Dzieł Pisarzy Skandynawskich? Jeśli tak, to nakładam na niego obowiązek podzielenia się tą wiedzą! 🙂