Lars Berge „DOBRY WILK”

W 2012 roku w Kolmården, największym ogrodzie zoologicznym w Skandynawii, wilki zagryzły swoją opiekunkę, 30-letnią Karolinę. Lars Berge wyjaśnia okoliczności tego zdarzenia, które staje się punktem wyjścia do szerszych analiz i to wcale nie wilczych zwyczajów. Bardziej interesuje go ludzka natura i drzemiące w niej „zwierzęce” instynkty posiadania i dominacji. Zastanawia się też nad znaczeniem wilków w naszej kulturze i istotą relacji ludzi i zwierząt. „Dobry wilk. Tragedia w szwedzkim zoo” to świetnie napisany, wielowątkowy reportaż pełen dających do myślenia niuansów.

 

Lars Berge – Dobry wilk

źródło: szwedzkapolka

 

Nie tylko o wilku mowa

 

Karolina opiekowała się wilkami od lat, część z nich wykarmiła z butelki, była ich „matką”. Fakt, że to akurat ona została przez nie zaatakowana, początkowo budzi niezrozumienie. Później dowiadujemy się, że najbardziej narażone na agresję są właśnie najbliższe osoby wilków, które te traktują jak część stada. A w nim wilki muszą stale zaznaczać swoją pozycję. Karolina nie pierwszy raz weszła też na wybieg dla wilków całkiem sama, co w podobnych ogrodach zoologicznych byłoby nie do pomyślenia. W Kolmården nie istniała natomiast żadna instrukcja bezpieczeństwa w postępowaniu z wilkami.

Trudno w to uwierzyć, bo Szwedzi przecież kochają procedury. Czy nad zdrowym rozsądkiem i formalizmem zwyciężyła pycha i chciwość zarządzających ogrodem zoologicznym? Dzięki programowi Bliski Kontakt z Wilkiem, który przyciągał tysiące odwiedzających, zoo zarabiało ok. 8 milionów koron rocznie. Wiedząc, jak dużym zaufaniem Szwedzi darzą swoje państwo i jego instytucje, trochę łatwiej zrozumieć, dlaczego tak chętnie odwiedzają Kolmården. Coś, co legalnie funkcjonuje w ich kraju, nie może być przecież niebezpieczne. Lars Berge dowodzi, że takie właśnie jest. Wyliczając wcześniejsze przypadki ataków zsocjalizowanych, ale wciąż dzikich zwierząt na ludzi, dochodzi do przekonania, że tragedia w Kolmården po prostu musiała się wydarzyć.

 

Selfie z wilkiem

 

Szwedzki dziennikarz i pisarz obnaża nieprzystawalność ludzkich pojęć i kategorii, które odnosimy do życia zwierząt. W naszym rozumieniu przyrody dostrzega wiele naiwności i myślenia życzeniowego, z czym trudno się nie zgodzić. Samą ideę ogrodów zoologicznych nazywa absurdalną, bo sztucznie stworzone warunki nigdy nie będą naturalne – a tak przecież lubimy je określać.

Źródeł naszego dążenia do bliskości z przyrodą upatruje w dziedzicznych, wrodzonych cechach – za amerykańskim biologiem Edwardem O. Wilsonem, autorem pojęcia „biofilii”. To po prostu naturalna, ludzka skłonność, która rośnie wraz z tempem życia w dzisiejszej cywilizacji. Czy to one zachęcają niektórych do robienia sobie zdjęć z dzikimi zwierzętami (ma takie m.in. król Szwecji czy Zlatan Ibrahimović), przytulania ich jak maskotki (można obejrzeć filmiki na YouTubie), a nawet… brania ślubu na wybiegu dla wilków?

Myślę, że „Dobry wilk” zaciekawi wszystkich zainteresowanych szeroko pojętą ekologią, a szczególnie tych, którzy mają i kochają zwierzęta. Ta książka pozwala spojrzeć na nie z dystansu i uświadomić sobie, że pewnie nigdy nie zdobędziemy pełnej wiedzy na temat świata przyrody, choć sami jesteśmy jego częścią.

 

Lars Berge – Dobry wilk

 

Lars Berge, Dobry wilk. Tragedia w szwedzkim zoo, przeł. Irena Kowadło-Przedmojska, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2019.

 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Czarne.