Marta Biernat, Adam Biernat „LAPONIA. WSZYSTKIE IMIONA ŚNIEGU”

„Laponia. Wszystkie imiona śniegu” Marty Biernat ze zdjęciami Adama Biernata to druga książka autorów bloga Bite of Iceland. Pierwsza, „Rekin i baran”, traktowała o Islandii. Wraz z kolejną przenosimy się do krainy obejmującej tereny Szwecji, Norwegii, Finlandii i Rosji, by poznać jej mieszkańców – Saamów.

 

Laponia. Wszystkie imiona śniegu

źródło: szwedzkapolka

O czym jest „Laponia. Wszystkie imiona śniegu”?

To książka o ludzie, w którego języku istnieje ponad dwieście określeń śniegu. Którego miejsce zamieszkania determinuje tryb życia wypełnionego polowaniami, połowem ryb czy wypasaniem reniferów i uprawą trudnej ziemi. Pisząc o Saamach, Marta Biernat raczej nie odwołuje się do własnych doświadczeń, ale do historycznych źródeł.

Autorka przytacza wiele ciekawostek ze świata lapońskiej flory i fauny. Opowiada o tajemniczych jeziorach o dwóch dnach i rozprawia się z utrwalonym w popkulturze mitem o masowych samobójstwach lemingów. Ma oko do szczegółów, choćby miały to być okrągłe guziki w strojach niezamężnych, a kwadratowe – w strojach zamężnych Saamów. Jej „Laponia” jest jednak przede wszystkim pełna bóstw, szamanów, rytuałów i wierzeń, które nadają książce o popularnonaukowym charakterze nieco baśniowego tonu.

 

Laponia. Wszystkie imiona śniegu

źródło: szwedzkapolka

Dla kogo jest ta książka?

„Laponia. Wszystkie imiona śniegu” zadowoli wszystkich, którzy szukają informacji o zwyczajach Saamów podanych w przystępnej i ciekawej formie. Można żałować, że w książce jest tak mało osobistych wspomnień, wrażeń, doświadczeń autorów. W nielicznych tego typu fragmentach widać, że ich opis wychodzi Marcie Biernat bardzo dobrze. Autorka zresztą przez cały czas sprawnie posługuje się językiem, z wyczuciem, a nierzadko i subtelnym humorem, oddając niuanse odległych dla nas wierzeń i obyczajów. Widocznie jednak nie taki był zamysł tej publikacji, która stroni od subiektywnej perspektywy i zdecydowanie skupia się na historii, a nie teraźniejszości.

W podobnym, neutralnym tonie utrzymane są fotografie Adama Biernata. Już zdjęciami Islandii zdążył nas przyzwyczaić do minimalistycznych ujęć północnej natury – pięknej w swojej surowości. I w Laponii bezkresne niebo, wody i góry tylko gdzieniegdzie przecinają kolorowe, skandynawskie domki czy przechadzający się renifer. Prawie nie ma na nich ludzi, co jest ciekawą przeciwwagą dla treści książki, która dotyczy głównie mieszkańców zimnego regionu.

 

W książkach o Skandynawii i północnych krainach na pierwszy plan często wysuwają się emocje, jakich doświadczyli podróżujący po nich autorzy. „Laponia. Wszystkie imiona śniegu” przełamuje ten trend, zaskakując obiektywną, konkretną, nieco podręcznikową formą. To w efekcie rzetelne, ale i przystępne kompendium wiedzy na temat historii kultury Saamów, której każdy aspekt naznaczyła północna natura.

 

 

Marta Biernat, Laponia. Wszystkie imiona śniegu, zdjęcia Adam Biernat, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 2018.

 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Poznańskiemu.