Powieści

Ida Linde „MAMA MORDERCY”

Ida Linde „MAMA MORDERCY”

O książce „Poleciały w kosmos” pisałam, że… trudno mi o niej pisać. To bardzo poetycka i efemeryczna proza, którą krzywdzi zamykanie w okrągłych zdaniach recenzji. Z „Mamą mordercy” mam podobnie. Ida Linde w niewielkiej powieści znów stworzyła świat wielkich wzruszeń i trudnych emocji, które dzieją […]

Majgull Axelsson „JA NIE JESTEM MIRIAM”

Majgull Axelsson „JA NIE JESTEM MIRIAM”

Czytałam już kilka książek o Żydach, którzy wskutek tragicznych meandrów historii trafili do Szwecji – tuż po wojnie („W lesie wiedeńskim wciąż szumią drzewa”) albo po wydarzeniach marcowych („Wygnani do raju. Szwedzki azyl”, „Dom z dwiema wieżami”). Trudno sobie wyobrazić, żeby ich los był dla […]

Therese Bohman „O ZMIERZCHU”

Therese Bohman „O ZMIERZCHU”

CZEKAJĄC NA GODOTA W jednym z tomów „Mojej walki” Karla Ovego Knausgårda pojawia się myśl, że dopiero koło czterdziestki człowiek zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, że małość i codzienność, które nas otaczają, to wszystko, co mamy. Prawdziwe życie toczy się tu i teraz, a […]

Johannes Anyuru „UTONĄ WE ŁZACH SWOICH MATEK”

Johannes Anyuru „UTONĄ WE ŁZACH SWOICH MATEK”

INNEGO KOŃCA ŚWIATA NIE BĘDZIE Dystopijną powieść Johannesa Anyuru „Utoną we łzach swoich matek” otwiera zamach islamskich terrorystów na księgarnię w Göteborgu, gdzie odbywa się spotkanie z kontrowersyjnym artystą. Dramatyczne zdarzenie transmitowane przez zamachowczynię ogląda cała Szwecja, która już wkrótce stanie się państwem totalitarnym. Gdzie […]

WIOSNA BEZ NOWOŚCI – podsumowanie

WIOSNA BEZ NOWOŚCI – podsumowanie

Choć wciąż nie mogę w to uwierzyć, zbliżamy się jak burza do półmetka 2018 roku. Najwyższa pora na małą weryfikację noworocznych postanowień, wśród których prym wiodło częstsze czytanie szwedzkiej klasyki. Realizacja tego zadania okazała się możliwa nie tylko dzięki silnej woli, ale i ze względu […]

ZA CO LUBIMY MAJGULL AXELSSON?

ZA CO LUBIMY MAJGULL AXELSSON?

Najpierw wypatrzyłam Majgull Axelsson na bibliotecznych półkach. Nie było to trudne, bo w każdej filii, którą odwiedzam, można znaleźć po kilka albo nawet kilkanaście charakterystycznych, kolorowych grzbietów na początkach regałów z prozą. Tak powstało (jakże mylne!) wrażenie, że książki Szwedki z a l e g […]