KALENDARZ ZAPOMNIANYCH KSIĄŻEK

W zamierzchłych czasach mojego dzieciństwa kalendarz adwentowy był po prostu pudełkiem z czekoladkami, które wyjmowało się z kolejnych okienek od 1 do 24 grudnia. Hitem ostatnich sezonów stały się niekonwencjonalne kalendarze dla dorosłych. Oczekiwanie na Święta możemy umilić sobie codziennie nowym kosmetykiem, figurką z klocków LEGO, zapachem perfum lub… winem. Czym ja wypełnię okienka wirtualnego kalendarza, którym chcę się z Wami podzielić?

kalendarz

Nie zaskoczę Was. Znowu będą to książki! 🙂 W moim Kalendarzu zapomnianych książek nie znajdziecie jednak nowości, o których najwięcej ostatnio pisałam. Na koniec roku postanowiłam przypomnieć sobie i Wam te pozycje szwedzkich pisarzy oraz polskich autorów piszących o Szwecji, o których rzadziej się już mówi. Pojawią się wydania sprzed kilku, kilkunastu, a nawet i kilkudziesięciu lat. Niektóre to kultowe książki, które czytałam jeszcze przed założeniem bloga. Inne są dosyć niszowe i tym bardziej narażone na zapomnienie. Nie każdą z nich czytałam. Część zalega na prawdziwej „szwedzkiej półce” w moim pokoju i czeka na swoją kolej. Są wśród nich i takie, które kuszą mnie wyjątkową szatą graficzną. Czy wszystkie rzeczywiście są warte przypominania i przeczytania? Mam nadzieję, że pomożecie mi odpowiedzieć na to pytanie.

Chciałabym, żeby Kalendarz zapomnianych książek był dla Was i dla mnie oryginalnym sposobem na odliczanie dni do Świąt, miłym oddechem od pogoni za nowościami i przestrzenią ciekawych dyskusji. Posty o zapomnianych książkach będą się pojawiać codziennie rano (najczęściej między 8:00 a 10:00) od 1 do 24 grudnia. O publikacji każdego wpisu będę Wam oczywiście przypominać na Facebooku i Instagramie. A żeby już na pewno niczego nie przegapić albo żeby polecić znajomym Kalendarz zapomnianych książek, możecie dołączyć do wydarzenia na FB. Zabawę zaczynamy już za nieco ponad tydzień! 🙂