7 powodów, dla których warto obejrzeć “Szepty i krzyki” Bergmana

Ingmar Bergman, Szepty i krzyki (Viskningar och rop), 1972.

Podobno na początku był sen Bergmana, w którym trzy kobiety w bieli krzątają się po krwistoczerwonym pokoju. Ten jaskrawy, niepokojący kadr, który znalazłam w sieci, długo mnie onieśmielał i zniechęcał do obejrzenia „Szeptów i krzyków”. Dzieła wielkich twórców potrafią zgrywać niedostępne. Nie chcąc potęgować tego efektu, na początek wybrałam dla Was scenę, która lepiej oddaje lekki, niezobowiązujący charakter mojego wpisu. 

Dlaczego właściwie warto obejrzeć “Szepty i krzyki” Bergmana? Poznajcie 7 najważniejszych powodów!

Bergman - Szepty i krzyki

1. POZNAJ AKTORKI-MUZY

Połączone skomplikowanymi relacjami trzy siostry zagrały aktorki uznawane za najważniejsze Bergmanowskie muzy: Ingrid Thulin (Karin), Harriet Andersson (Agnes) i Liv Ullmann (Maria). Ich wybitne kreacje można podziwiać nie tylko w „Szeptach i krzykach”, ale i w wielu innych filmach szwedzkiego reżysera.

: Ingrid Thulin (Karin), Harriet Andersson (Agnes) i Liv Ullmann (Maria)

źródło: The Red List

Tu zobaczymy też dwójkę aktorów, która na zawsze zapisała się w historii kina jako duet, głównie za sprawą „Scen z życia małżeńskiego” – Liv Ullmann i Erlanda Josephsona. Ten w „Szeptach i krzykach” wcielił się w rolę lekarza umierającej Agnes oraz kochanka Marii.

Liv Ullmann i Erland Josephson

źródło: ScreenPrism

 

2. ODKRYJ LEJTMOTYWY

„Szepty i krzyki” to skarbnica motywów przewijających się przez całą twórczość Ingmara Bergmana. Mam na myśli zarówno kluczowe tematy (trudne relacje rodzinne, egoizm, samotność wobec śmierci), symbole (znaczenie barw czerwonej i białej), jak i materialne przedmioty. W elementach scenografii trudno przeoczyć zwłaszcza uporczywie tykające zegary.

Szepty i krzyki

źródło: FilmGrab

 

3. PRZEŻYJ EKSTREMALNE EMOCJE

To jeden z tych filmów, który nikogo nie pozostawi obojętnym. Spektrum negatywnych emocji, jakich doświadczają bohaterki w obliczu śmierci jednej z sióstr, boleśnie rozciąga się między obojętnością a okrucieństwem. Zdecydowanie częściej niż czułe szepty rozbrzmiewają w filmie tytułowe krzyki: bezradności, cierpienia, rozpaczy. Nie brakuje też ekstremalnych, naturalistycznych scen, które na długo pozostają w pamięci jak koszmarne sny.

 

4. ZAJRZYJ W DUSZĘ MISTRZA

Skoro mowa o snach, dzięki „Szeptom i krzykom” możemy na własne oczy zobaczyć, o czym śnił szwedzki reżyser. Zaczynem filmu była wspomniana już wizja spowitych w biel kobiet w czerwonym pokoju, który ma kojarzyć się z wnętrzem duszy. Reżyser przeniósł na ekran swoje największe traumy, zwłaszcza te związane z odrzuceniem przez matkę. Film pełen wątków autobiograficznych pozwala wedrzeć się w mroczną duszę Bergmana i lepiej zrozumieć jego twórczość.

Szepty i krzyki

źródło: Criterion Channel

 

5. ZOBACZ ARTYSTYCZNE INSPIRACJE

Wielkie dzieło zawsze inspiruje artystów do ich własnej twórczości. Oprócz scen odtwarzanych w innych filmach (pamiętacie „Pianistkę” Michaela Hanekego?), zwróciłam uwagę przede wszystkim na polski plakat „Szeptów i krzyków” autorstwa Waldemara Świerzego. Nieoczywista, metaforyczna grafika to jedna z bardziej rozpoznawalnych realizacji współtwórcy polskiej szkoły plakatu.

Waldemar Świerzy - Szepty i krzyki

źródło: IMDb

 

6. POCZUJ SIOSTRZANE RELACJE

Siostrzane więzi to temat, po który chętnie sięgają reżyserzy różnych nurtów i epok. Rzadko kiedy bywają one aż tak bezwzględne, jak te łączące (a raczej dzielące) Karin, Marię i Agnes. Co gdyby przez pryzmat ich relacji obejrzeć „Przekleństwa niewinności” Sofii Coppoli albo „Hannah i jej siostry” Woody’ego Allena? Jeśli zdecydujecie się na taki eksperyment, zachęcam do podzielenia się wrażeniami.

 

7. OBEJRZYJ TERAZ

Seans „Szeptów i krzyków” to świetny pomysł na uczczenie setnej rocznicy urodzin Bergmana, którą obchodzimy w tym roku. Na całego urodziny reżysera będę świętować latem, kiedy w ramach 18. MFF Nowe Horyzonty zostanie zaprezentowany projekt „Bergman100”. W programie przeglądu filmów mistrza nie znajdą się jednak „Szepty i krzyki”. Nie ma się zatem co łudzić, że w najbliższym czasie nadarzy się okazja, żeby zobaczyć ten film na dużym ekranie. Warto zatem czym prędzej odtworzyć go na mniejszym. Z pomocą przyjdzie Wam sieć tanich księgarń, w której film można kupić na DVD.

Bergman - Szepty i krzyki