__gaTracker('send','pageview');

UŚMIECH POL POTA Peter Fröberg Idling

Peter Fröberg Idling, Uśmiech Pol Pota (o pewnej szwedzkiej podróży przez Kambodżę Czerwonych Khmerów), przeł. Mariusz Kalinowski, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2010.

ŹLE SIĘ DZIEJE W PAŃSTWIE KHMERSKIM

Podobno Pol Pot, komunistyczny dyktator Kambodży i przywódca ekstremistycznego ugrupowania Czerwonych Khmerów, uśmiechał się w specyficzny sposób. Zmanierowany, obojętny grymas, polegający na lekkim opuszczeniu głowy i obnażeniu górnych zębów, przypominał jedynie nieudaną kopię tego, co nazywamy uśmiechem. Autor reportażu o reżimie Pol Pota, Peter Fröberg Idling, próbując zrobić taką minę przed lustrem, stwierdza, że wygląda jak kretyn. Jakim widzi zaś portret kambodżańskiego ludobójcy przez reporterskie szkiełko i oko, możemy przekonać się dzięki jego książce „Uśmiech Pol Pota”.

Peter Fröberg Idling - Uśmiech Pol Pota

Łącząc najlepsze cechy literatury faktu i artystycznej narracji, szwedzki reporter po mistrzowsku odmalowuje nie tylko wizerunek dyktatora, ale i towarzyszące jego rządom tło pełne złowrogich barw. Oprócz wydarzeń związanych z dramatem Kambodży Peter Fröberg Idling ukazuje także niechlubną kartę historii swojego kraju, którą odsłania już w podtytule: „o pewnej szwedzkiej podróży przez Kambodżę Czerwonych Khmerów”. Opisuje wyprawę czwórki szwedzkich lewicujących intelektualistów, którzy odwiedzają państwo dyktatury Pol Pota i wracają zachwyceni czerwoną rewolucją, nie dostrzegając (lub nie chcąc dostrzec), że zabarwiła ją krew zastępów zagłodzonych, zastraszonych i zamordowanych Kambodżan. Od tego zaczyna się „Uśmiech Pol Pota”, o ile w ogóle można powiedzieć, że się zaczyna, bo w reportażu Idlinga nie znajdziemy chronologicznej narracji, logicznego następstwa zdarzeń czy ciągów przyczynowo-skutkowych.

Autor nieustannie przeplata plany czasowe, robi to jednak na tyle sprawnie, że tekst nie jest chaotyczny. Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość w jego wydaniu sprawiają wrażenie jednej, pulsującej przestrzeni, w której zanurzone są fragmenty historii Kambodży, biografii Pol Pota, rewolucyjnych haseł, relacji ocalonych czy wypowiedzi członków rodzimej delegacji. Paradoksalnie opis pełen niebywałych potworności, które na dodatek wydarzyły się naprawdę, okazuje się narracją wciągającą jak najlepsza powieść przygodowa czy sensacyjna. „Uśmiech Pol Pota” łączy w sobie rzetelny materiał faktograficzny z wysokiej klasy kunsztem artystycznym, tworząc pokazową, lecz nie schematyczną realizację gatunku, który nazywamy reportażem literackim.